Kultura, religia i tradycja czyli o tym, co naprawdę buduje społeczeństwo
Podsumowanie panelu Poranka Naukowo-Biznesowego #3, 5 grudnia 2025, Warszawa
Co nas łączy jako społeczeństwo? Czy są to tradycje, religia, a może opowieści, które powtarzamy od pokoleń? Na te pytania próbowali odpowiedzieć paneliści Poranka Naukowo-Biznesowego Fundacji Human for Future – rozmowy, która z pozoru dotyczyła świąt, ale w istocie stała się głęboką refleksją o tym, kim jesteśmy jako ludzie.
Opowieści, które nas kształtują
Rozmowę otworzyła Inga Safader-Powroźnik, nawiązując do Y. Harariego i jego tezy z książki „Nexus”, że to właśnie wspólne historie pozwoliły ludziom współpracować ponad podziałami. „Wystarczyło znać tę samą opowieść” – cytowała, zastanawiając się, które z tych opowieści wciąż stanowią dla nas punkt odniesienia .
Marketing kontra autentyczność świątecznych tradycji
Czy kultura, religia i tradycja zostały „zawłaszczone przez marketing”?
Dla Marii Dąbrowskiej-Majewskiej odpowiedź była jasna:
„Nie zawładnął mną marketing… Ja osobiście słabo uległam. Większość moich znajomych również nie uległa” .
Jednocześnie podkreśliła, że wbrew pozorom to nie komercja definiuje święta, ale to, co dzieje się w naszych domach, w sposobie, w jaki pielęgnujemy własne mikrotradycje.
Jak mówiła żartobliwie: „Prezenty są zawsze takie same, daję książki… lecę smrodkiem dydaktycznym” .

Dla Magdaleny Kozhevnikovej problem nie leży w samej komercjalizacji, lecz w jej kosztach środowiskowych:
„To kupowanie i produkowanie to są bardzo wysokie koszty środowiskowe. Tutaj cierpi środowisko, cierpi przyroda” .
Duchowość zamiast opakowania
Ks. Przemysław Krawiec zaproponował rozróżnienie pomiędzy religią a duchowością.
Marketing – jego zdaniem – to jedynie „opakowanie”, podczas gdy to, co najcenniejsze, pozostaje niewidoczne:
„Historie zawsze przetrwają, bo lśnieniem jest wnętrze człowieka, a nie to, co jest na zewnątrz” .
Podkreślał również, że współczesna religia powinna oferować nie tylko ramy, ale także przestrzeń:
„Oprócz tych ram dawać też przestrzeń… doświadczenie wolności: ja nie muszę, ale mogę” .
To ważna zmiana – religia przestaje być autorytarnym przewodnikiem, a staje się towarzyszem.
Święta jako czas bycia z sobą
Jednym z najmocniejszych wątków panelu była refleksja Marii Dąbrowskiej-Majewskiej o tym, że święta nie służą jedynie spotkaniom:
„Święta nie są po to, żebyśmy byli z ludźmi, tylko żebyśmy pobyli ze sobą… Bo trudno być z innymi, jeśli nie umiem być sama ze sobą” .
To przesłanie głęboko wybrzmiało w kontekście całej rozmowy o tradycji, duchowości i sensie.

Kultura jako czas i spotkanie
Dąbrowska-Majewska, pracująca m.in. z osobami osadzonymi, mówiła także o roli kultury:
„W kulturze najważniejszy jest czas… Kultura działa na pojedynczego człowieka” .
Wskazywała, że kultura to nie tylko teatr czy książki, ale także „kultura posiadania”, „kultura pieniędzy” i umiejętność rozmowy – nawet w najtrudniejszych warunkach.
Tradycja, indywidualna i wspólna
Magdalena Kozhevnikova przypomniała, że tradycja zmienia się wraz z czasem, a nowe formy świętowania wcale nie muszą być gorsze:
„Nawet te wyjazdy pod palmę są też rodzajem kultywowania specjalnego czasu… to też jest świętowanie” .
Dla niej tradycja to narzędzie budowania więzi – niezależnie od miejsca, w jakim jesteśmy.
Religia kiedyś ramy, dziś towarzyszenie
Ks. Krawiec wskazywał na ewolucję roli religii:
„Religia ma być towarzyszeniem człowiekowi, a nie przejmowaniem za niego odpowiedzialności” .
Zwrócił też uwagę, że duchowość może łączyć ludzi bardziej niż praktyka religijna – nawet ponad podziałami religijnymi:
„Jest wielu praktykujących niewierzących… chodzi o to, aby wszystko wypełniać duchowością” .
Historie osobiste, czyli tradycje, które tworzymy sami
Paneliści zakończyli rozmowę, dzieląc się własnymi zwyczajami.
Kozhevnikova opowiadała o tworzeniu choinki z liścia palmy w trakcie pobytu za granicą, o rodzinnych rytuałach i o tym, że świąteczny nastrój buduje się przede wszystkim razem:
„Siedzimy w domu, robimy wszystko, żeby czuć święta… dzieciaki robią łańcuchy z papieru, słuchamy piosenek” .

Maria Dąbrowska-Majewska mówiła o „rodzinie z wyboru”, z którą od lat spędza Wigilię:
„To samo miejsce, ci sami ludzie… sianko pod obrusem, światło, które jest dla mnie istotne” .
A ks. Przemysław Krawiec podkreślił wartość stołu:
„Stół łączy ludzi… każdy ma równoprawne miejsce przy tym stole” .
Najważniejsze przesłanie: szukajmy tego, co wspólne
Choć paneliści różnili się światopoglądowo, łączyło ich jedno przekonanie:
to, co nas buduje jako społeczeństwo, rodzi się w relacji – z samym sobą, z drugim człowiekiem, z naturą i z historiami, które opowiadamy.
Kultura potrzebuje czasu.
Tradycja potrzebuje sensu.
Religia – przestrzeni.
A my wszyscy potrzebujemy spotkania.
Ks. Krawiec podsumował to najprościej: „Stół, drugi człowiek i świat przetrwa.”












































